Jade sobie spokojnie ulica i nagle: biiiiiip!
To oczywiscie taksowkarz probowal mi zrobic na zlosc, bo nie mogl mnie wyprzedzic. Nie zastanawiajac sie dlugo pokazalem mu pewien miedzynarodowy symbol i wtedy...
Aplauz! To Londynczycy ktorych akurat sporo bylo na ulicy mi go zgotowali.
Mile. No i w sumie takie londynskie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz