Powiem krotko - jest wypas.
Zakladalem szukania smieci na pewnych znanych mi juz smietnikach (jak np. tych od M&S, Waitrose, EAT., Pret). Tymczasem owe smietniki... przyszly do mnie - serio!
Okazuje sie, ze baza riszarska weszla w uklad z Pret - oni daja nam te swoje wymuskane kanapeczki i salatki, a my wplacamy symboliczne kwoty na cele charytatywne. Wziawszy pod uwage, ze sniadanie jem ok. 15, to mam potem calkiem fajny obiadek...
Jedyne, co musialem kupic, to picie, mleko i platki - tego niestety na smietnikach raczej sie nie znajdzie ;)
No a w niedziele lub poniedzialek pojade do Tesco po Ptasie Mleczko...
Szkoda tylko, ze nie zajadam szczurow czy nietoperzy, to bylby wiekszy survival - moze nastepnym razem ;)
P.S. Chcialbym podzielic sie jeszcze jednym odkryciem: Slodka Chwila. Wiem wiem, zadne odkrycie, ale...
Otoz w ciagu kilku ostatnich dni testowalem, czym mozna sie najlepier rozgrzac. Okazuje sie, ze Slodka Chwila stygnie najwolniej, do tego ma pojemnosc cieplna co najmniej taka sama jak wode - mowiac krotko, doskonale nagrzewa. Pamietajcie o tym, jak bedziecie nocowac na sniegu w namiotach ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz