środa, 1 grudnia 2010

London!

Z lotniska Stansted ruszam na piechotę w kierunku Londynu. Nie jest to łatwe, bo nikt takiej opcji nie przewidział, zatem poruszam się po ośnieżonym terenie. Przeprawa wzdłuż autostrady jest męcząca, jednak największym problemem jest nawigacja przez liczne węzły komunikacyjne.



Po 4 godzinach marszu (gdy buty zaczynają już przemakać) docieram do pobliskiej miejscowości Bishop's Stortford, jak się z resztą potem okazuje maksymalnie okrężną drogą. Tutaj czeka mnie niespodzianka - pociąg jest droższy niż autobus z lotniska.

Cóż... może z szukaniem pracy pójdzie mi chociaż lepiej?

P.S. Jak zwykle wielkie dzięki dla Mc'Donalds za darmowy dostęp do internetu. Pamiętaj podróżniku - MC to czysty kibel, sól i cukier oraz darmowe wi-fi!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz